VW 1200

Witam wszystkich miłośników motoryzacji.

 

        

Chcę przybliżyć wam historię mojego porośniętego trawą i rdzą volkswagena, który wraz z upływem czasu i wielką ilością nakładu pracy przeobraził się w garbiego. Zostałem jego właścicielem w maju 2010 r. Jak widać na załączonych zdjęciach,  był on w dość kiepskim stanie technicznym. Jednak nie zniechęcił mnie do samodzielnej renowacji.

Z powodu braku czasu zająłem się remontem silnika. W 2012 r. dobiegły końca prace nad silnikiem i kilkoma innymi drobnymi elementami. Następnie zabrałem się za podwozie i później połączyłem je z silnikiem. Podobne prace przeprowadziłem na nadwoziu, które było w o wiele gorszym stanie. Po pomalowaniu nadwozia spasowałem je z  podwoziem i silnikiem w jedną całość. Kolejnym wyzwaniem była niby prosta, ale dość niekompletna instalacja elektryczna. Gdy przebrnąłem przez koszmar związany z malowaniem wszystkich pozostałych elementów, zabrałem się za składanie wszystkiego w jedną całość.

Zdjęcie z kalendarza zainspirowało mnie do zbudowania namiotu, który wykonałem samodzielnie. Przeznaczony jest dla dwóch osób, składany w walizkę na czas transportu. W razie opadów nakładany jest pokrowiec wodoszczelny.

 

Więcej informacji pod nr telefonu: 664 132 816